Czym można wyjaśnić popularność pczaków?
Pczak to tradycyjny nóż Uzbeków i Ujgurów rozpowszechniony z niewielkimi różnicami w szczegółach w całej Azji Środkowej. Są różne podtypy pczaków a specjaliści mogą godzinami rozprawiać o różnicach i podobieństwach fergańskich i bucharskich pczaków czy ich związkach z tadżyckimi kardami (czy też kordami), ale dla kogoś z poza regionu wszystkie te noże wyglądają podobnie jakby wszystkie wyrosły z jednego pnia, i tak prawdopodobnie było bo mają zbyt wiele cech wspólnych. To że ich konstrukcja mało zmieniała się na przestrzeni wieków to jeszcze nic - tak po prostu bywa z udanymi projektami. Także to że pczaki zachowały formę przez cały okres radziecki też w sumie nie jest niczym nadzwyczajnym. Ale popularność tych noży dzisiaj, i to nie tylko na terenie państw środkowoazjatyckich ale także w Rosji, gdzie nie były zakorzenione w lokalnej kulturze, może już budzić zdziwienie. Oferta noży we współczesnej Rosji, zarówno jeśli chodzi o produkcję przemysłową jak i o noże craftowe naprawdę jest bogata. We wcześniejszych wpisach mówiłem że generalnie są to noże naprawdę przyzwoite jakościowo i atrakcyjne cenowo. To, że na tym rynku pczaki znajdują nabywców może dziwić, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę to że drobni wytwórcy z Uzbekistanu czy Tadżykistanu pozostają daleko w tyle za rosyjskimi nożorobami pod względem wykorzystywanych surowców jak i bazy produkcyjnej. W większości nie otrzymywali oni żadnego profilowego wykształcenia nawet na poziomie szkół zawodowych. Uczyli się zawodu u swoich ojców. Kiedyś zakupiłem partię noży od jednego z takich rzemieślników i wypytywałem go o szczegóły dotyczące poszczególnych modeli, z jakiej marki stali są wykonane, jaką mają twardość, jakie metody termoobróbki stosuje dla różnych materiałów. Gość sprawiał wrażenie jakby "plątał się w zeznaniach" i w pewnym momencie zdał chyba sobie sprawę że zaczynam powątpiewać w jego fachowość. Wtedy powiedział mi coś takiego: "słuchaj, my nie kończyliśmy żadnych specjalnych szkół, nie ma wśród nas inżynierów-metalurgów, i mało kto ma twardościomierz. Noże robimy z tego co nadaje się do wykorzystania i jest łatwo dostępne." I faktycznie, o ile w Rosji jest wielu handlowców oferujących importowane stale najwyższej jakości od renomowanych światowych producentów, przy czym reżymy sankcyjne po 2022 roku nie bardzo zubożyły ich ofertę, to wytwórcy z byłych republik związkowych nadal zamiast nazwami marek stali operują określeniami typu "zawór", "szyna" czy "resor". Nie zapomnę wiekowego kowala, który na pytanie z jakiej stali jest głownia, którą odkuwa odpowiedział "pilnik" ("непильник" – bo oczywiście rozmowa była prowadzona po rosyjsku). Tak, może ma na myśli R12, ale to materiał naprawdę trudny w hartowaniu i nie da się tego zrobić w wiadrze z wodą. Przy uściślającym zapytaniu czy to R12 starzec wzruszył ramionami i powtórzył "pilnik", jednocześnie wskazując na pokiereszowaną miednicę w kącie warsztatu, gdzie narzucane były pilniki bez rączek, a nawet ich kawałki.
I dawniej i dziś do wyrobu pczaków nie wykorzystywano stali najwyższej jakości – bułat i damast z najwyższej półki szły na broń, a pczak był przede wszystkim nożem kuchennym, który musiał być dostępny dla wszystkich. Oczywiście można spotkać pczaki ze stali proszkowych , importowanego z Rosji damastu, czy różnych fikuśnych laminatów ale jest to produkcja przeznaczona raczej na rynek zewnętrzny. Nawet stale nierdzewne szerzej rozpowszechniły się stosunkowo niedawno. Pod koniec XXw. pczak oznaczał nóż z masowo produkowanej, dobrej jakościowo i jednocześnie taniej (oksymoron typowy dla planowej ekonomiki ZSRR) korozyjnej węglowej stali łożyskowej, takiej jak rosyjska ШХ15. Skrót rozszyfrowuje się tak: Шарикоподшипниковая (łożyskowa) Хром (chrom) 1,5%. Zawartość węgla od 0,95 do 1,05%. Według standartu AISI jej analogiem jest marka stali 52100, w niemieckim systemie DIN stal 100Cr6. Jak wspomniałem, ta stal jest mocno korozyjna, lepiej nawet na nią nie chuchać, ale umówmy się, jeśli ktoś jest w stanie zapuścić nóż tak że powstały na nim wżery to moim zdaniem w ogóle nie zasługuje na to by go mieć.
Tak więc dlaczego dzisiaj ludzie kupują coś takiego kiedy dostępne są zamienniki z lepszych materiałów?
Jeśli pominąć takie kwestie jak upodobanie do egzotyki czy kult produktów nie-seryjnych wytwarzanych ręcznie to odpowiedź jest jedna: pczak to nóż który dobrze sprawdza się w kuchni. Innymi słowy: pczaki dobrze tną. A dobrze tną dlatego że mają świetną geometrię: cienkie, dość szerokie głownie z pełnym prostym szlifem ze stali węglowej zawsze "dają radę" i nie muszą być do tego super zahartowane. Agresja cięcia u pczaków jest bardziej pochodną geometrii niż użytego mayeriału i jego termoobróbki. Twardość 54-55 HRC do kuchni zupełnie wystarczy, a żeby takie ostrze podostrzyć nie jest potrzebna osełka - po prostu obraca się spodek albo kubek tak żeby widać było krawędź bez emalii, kilka pociągnięć i gotowe. Jeszcze raz zaznaczam: mówimy o nożach kuchennych – broń czy bushcraft to co innego. Polecam każdemu kto chce mieć na magnetycznej desce do noży coś odmiennego, co od razu przyciąga wzrok gości. A że nie można ich myć w zmywarce (bo nie można) – cóż, aluminiowe menażki też są praktyczniejsze od talerzy, bo się nie tłuką.